Nauczka na błędach.

Nauczka na błędach. Naukowiec z Sewilli sporo nauczył się na błędzie Amerykanów. Przede wszystkim, w jego heliostatach nie ma pianki. Skoro powodowała awarie - musiała zostać usunięta. Przez cały dzień śledzą one słońce, aby efektywnie skupiać promienie na kolektorze, znajdującym się na szczycie wieży. 624 zwierciadła kierują promienie na kolektor, gdzie temperatura wynosi 260 stopni Celsjusza. Na szczycie powstaje nasycona para wodna, a dokładniej, we wnętrzu rur ze stali nierdzewnej, których sieć przekazuje ją do serca systemu. Turbina o mocy 11 MW wytwarza prąd elektryczny, który następnie jest wysyłany do sieci energetycznej. Przez 3 tyś. godzin w roku południe Hiszpanii skąpane jest w słońcu, jednak i tam można napotkać na największą elektrownia funkcjonowała na wypadek zachmurzenia. Chodzi o to, by skonstruować wieżę słoneczną, która wytwarza więcej ciepła, niż może przerobić turbina. Wówczas, nadmiar energii zostanie zmagazynowany na deszczowe dni. Nie jest to jedyny i ostatni pomysł naukowca z Sewilli.

Ku nowej energii i nie tylko.